• Wpisów:357
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:47
  • Licznik odwiedzin:6 874 / 1615 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ostatnio stracilam poczucie czasu... i dopiero teraz zobaczyłam , ze nic ie dodałam od 10 dni...
sama nie wiem co napisać.. może dam linka do mj aska , ponieważ kilka minut temu dodałam nową odp. właśnie chciałam o tym tu napisac , ale skoro dodałam na asku..
ask - wera121 , link w opisie
tak więc zapraszam do przeczytania tej odp.. i miłej nocy życzę ...
 

 
jutro poniedziałek , nowy tydzień ... aż rzygać się chce z tego nowego tygodnia . ale trzymajcie się i życzę wam chudego tygodnia . (
 

 
dlaczego moi dawni przyjaciele , ktorzy zapewniali , ze będą na zawsze niszcza mnie ? eh , juz nawet w jednej z tych kilku przyjaźni było okropnie , moja kochana przyjaciółka tylko udawała że chce mi pomóc...taka toksyczna przyjaźń , ona wracała gdy coś chciała , ja jej zawsze wybaczałam , a ona darła sie na mnie , myslałam ze bdz ok , wmawiałam sobie -dasz rade , daj jej jeszcze 1 szanse- , ale w końcu nie dałam sobą pomiatać i tak juz nie odzywam się z nią 8 mies. i 23 dni. serce za nią tęskni , bo duzo razem przeszłysmy , płaczę nocami , gryzę ręce z bólu i tęsknoty , ale rozum jest ze mnie dumy i nienawidzi tej szmaty . nawet gdybym posluchała się serca i z nia pogadała tego co bylo nie da rady juz naprawic. przez te 8 mies i 23 dni duzo złych rzeczy się stało .. hm , az za duzo. tylko szkoda mi tych 12 lat znajomości... ale to ona zawsze byla faworyzowana , a ja ? jaa byłam na drugim końcu.

juz kiedys przyzwyczaiłam się do tych rozczarowań z jej strony ,a teraz do tych przepełnionych nienwiścią słow i czynów , ale za każdym razem boli tak samo.

hah , ale to zabwne to tylko jedna taka fałszywa przyjaźń z kilku ktorych nie opisałam. moze kiedyś napiszę o innych ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
jutro pierwszy dzień szkoły po przerwie świątecznej .. eh znowu te same twarze , ktore patrzą się na mnie gdy idę korytarzem. Jestem inna ?
  • awatar †SadRose♫: tak, szkola.. i kazdy sie patrzy jak na wyrzutka, znow ci sami popierdoleni ludzie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
na szczęście już po świętach ...
nie lubię tej sztucznej atmosfery ... wtedy wszyscy starają się ,żeby było inaczej - lepiej i rodzinniej , ale to nie wychodzi .
 

 
tak więc hej wszystkim , po 272 dniach nie pisania na blogu stwierdziłam , ze znów do niego wrócę. Tak więc zaczynam od dziś , mam nadzieję , ze teraz pinger mnie nie zawiedzie. Ostatni post był w 2014 roku... teraz jest już 2015 i dużo się zmieniło...
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pewnego dnia wracasz ze szkoły do domu. Miałaś kolejny straszny dzień. Jesteś gotów się poddać. Weszłaś do swojego pokoju, zamknęłaś drzwi, i wyjęłaś swój napisany list samobójczy i przepisywałaś go w kółko i w kółko i w kółko. Wyjęłaś żyletkę i chciałaś się pociąć po raz ostatni. Chwyciłaś butelkę tabletek i połknęłaś je wszystkie. Położyłaś się, trzymając list na klatce piersiowej i zamknęłaś swoje oczy po raz ostatni. Kilka godzin później, Twój młodszy braciszek, puka do Twoich drzwi i mówi ci, że obiad jest gotowy. Nie odpowiadasz, więc brat wchodzi do Ciebie. Zobaczył cię leżącą na łóżku i pomyślał, że pewnie śpisz. Powiedział o tym Waszej mamie. Twoja mama przychodzi do pokoju i próbuję cie obudzić. Nagle, zauważa coś dziwnego. Wzięła kartkę z Twojej klatki piersiowej i przeczytała. Zaczęła szlochać, kiedy starała się Ciebie obudzić. Zaczęła krzyczeć Twoje imię. Twój brat, był tak zdezorientowany, że pobiegł do Waszego taty i powiedział mu.. “Mama płaczę, a siostra nie chcę się obudzić”. Tata pobiegł do Twojego pokoju. Spojrzał na swoją płaczącą żonę, wziął od niej list i usiadł obok Twojego martwego ciała. Pogniótł list i zaczął krzyczeć. Krzyczy i rzucił czymś o ścianę. Następnie upada na kolana i zaczyna płakać. Twoja mama czołga się do niego i przytula go, razem płacząc. Następnego dnia w szkole, zostaje to ogłoszone. Twój dyrektor, mówi wszystkim o Twoim samobójstwie. Wystarczy tylko kilka sekund, żeby wszyscy posmutnieli i zamilkli. Każdy się obwinia. Nauczyciele, wmawiają sobie, że byli dla Ciebie za surowi. Popularne dziewczyny, myślą o tych wszystkich rzeczach, które na Ciebie powiedziały. Chłopak, który cię drażnił i wyzywał, nienawidzi siebie za to, że nigdy ci nie powiedział, jaka jesteś piękna. Twoi przyjaciele? Zaczęli szlochać, zastanawiając się, jak mogli nie zauważyć, że coś było nie tak i, że ci nie pomogli zanim było jeszcze za późno. A Twoja najlepsza przyjaciółka? Jest zaskoczona. Nie może w to uwierzyć. Ona wiedziała, co przeżywałaś, ale nigdy nie wiedziała, że to było, aż takie złe… To było na tyle złe, aby to zakończyć. Ona nie płaczę, ona nic nie czuję. Ona wstaję, wychodzi z klasy i po prostu upada na podłogę. Drży, krzyczy, ale nie płacze.
 

 
Hej... nie bylo mnie 7 dni ;-; przepraszam za zaniedbanie.... ale juz na szczęście zbliza sie koniec roku więc będzie duzo wolnego czasu c: ale i tak nic sie nie zmienia w moim zyciu.... jak sie zmieni to na gorsze .
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›